Wojciech Wentura ur. w Tczewie jest muzykiem, aktorem, kompozytorem, pianistą i tenorem operowym. Wydaje jednak zupełnie odmienną gatunkowo płytę Tetragrammaton, rozpoczynając przygodę od mrocznego teledysku do tytułowego songu. Poszerza i urozmaica ponadprzeciętnie swoje pasje, podejmując artystyczne szaleństwa. Niewątpliwie powodowane jest to ogromnym doświadczeniem zdobytym podczas pracy w kabaretach, teatrze klasycznym, awangardowym i pantomimicznym.
ego najnowsza realizacja marzenia wydania kompozycji wraz z tekstami Jego autorstwa to fragmenty i poszczególne idee kompletowane od ponad 30 lat. To zbiór autobiograficzny i filozoficzny. Wentura rozprawia się w nim z każdym aspektem ludzkiego współistnienia, Tworzy Człowieka Wenturiańskiego przygodą i z takim empirycznym corpus delicti toczy oskarżonemu Bogu proces z wyrokiem akceptacji stworzenia. Karę uznaje za odbytą już dawno, cofając się do lat swojej młodości. Ta eksplikacja musicalowa wypełni Jego najbliższą aktywność na scenie, to pewne.
Już ponad 20 lat temu wymyślił jako ćwiczenie własną religię tak komplementarną, że teologicznie uzyskał wszystkie cechy boskie dla wymyślonego obiektu wiary, łącząc naukę, filozofię, astronomię i geometrię w spójną całość, sklejając to teorią synestezji dźwięków, które nazywa pierwiastkiem promieniotwórczym, bez połowicznego rozpadu i powodującego życie nawet w milczeniu. To wyjaśnia kim jest Wentura. To współczesny Da Vinci, myśliciel. Stańczyk na serio polskiej sceny muzycznej. Jego kod, przesłanie ukrył w albumie Tetragrammaton. Kto ma rozum, niech liczy. Liczba ta bowiem nas wszystkich.